menu

Biznesmen Ryszard Florek tajnym agentem SB? Twórca Fakro chce się sam zlustrować

21.04.2017, godz. 15:23
Ryszard Florek
foto: EAST NEWS

Teczka Ryszarda Florka, zarejestrowanego przez Służbę Bezpieczeństwa PRL-u jako TW Andrzej, znajduje się w zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej - poinformował sam IPN. Z materiałów historyków wynika, że twórca firmy Fakro, informował SB o nowinkach technologicznych w RFN. Teraz zamierza wystąpić do IPN o autolustrację, bo jak sam twierdzi, nie tylko nie współpracował ze służbami PRL-u, ale jego działania miały charakter destrukcyjny dla reżimu komunistycznego.

Według Instytutu Pamięci Narodowej Ryszard Florek współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 1978-89. W tym czasie biznesmen jeździł do Republiki Federalnej Niemiec, a część z tych podróży umożliwili mu funkcjonariusze SB. Jako student, a potem inżynier budownictwa lądowego poznawał na Zachodzie nowe technologie stosowany w tej branży, czym żywo interesował agentów.

Zobacz również: Urzędniczka groziła Tuskowi szubienicą i kajdankami. Teraz straciła pracę w ministerstwie

O swoich doświadczeniach w PRL-u, właściciel firmy Fakro przyznał się na łamach Dobrego Tygodnika Sądeckiego. W rozmowie z dziennikarzem przyznał, że jego notatki nikomu nie zaszkodziły, ponieważ nigdy nie zawierały żadnych nazwisk czy donosów na konkretne osoby. Akta TW Andrzej zawierają 119 stron i znajdują się w archiwach krakowskiego IPN-u w Wieliczce.

Z dokumentów IPN nt. przedsiębiorcy z Nowego Sącza wynika, że w ostatnich 4 latach współpracy z SB, z agentami spotkał się 14-krotnie. Jego meldunki, składane w formie ustnej, oficer prowadzący ocenił jako "informacje bez większej wartości, na bazie których nie można było realizować spraw operacyjnych".

SB oceniło Florka jako bardzo słabe źródło informacji, "nie realizujące zleconych zadań z braku zaangażowania, braku możliwości operacyjnych". Z tego powodu w listopadzie 1989 r. funkcjonariusze złożyli wniosek o zakończenie współpracy z biznesmenem.

 

Źródło: limanowa.in

WIĘCEJ